Geoblog.pl    tealover    Podróże    Włochy - Rumunia - Budapeszt    Rumuni to nie Cyganie
Zwiń mapę
2013
23
sie

Rumuni to nie Cyganie

 
Rumunia
Rumunia, Bucureşti
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2910 km
 
Gdy wylądowałam i odebrałam swój bagaż, moja kochana Maria już czekała na lotnisku. Nie widziałyśmy się dokładnie 2 lata, więc trudno nam było przestać się ściskać. Pojechałyśmy do jej mieszkania, odświeżyłam się i zaraz poszłyśmy eksplorować miasto.

Rumunia. Z czym właściwie kojarzyło mi się to państwo? Gdyby nie moja przyjaciółka, pewnie tak jak większość Europejczyków stawiałabym krzywdzący znak równości pomiędzy Rumunami a Cyganami. Poza tym słyszałam o rumuńskiej biedzie, taniej sile roboczej, o tym, że mieli przyjąć €, lecz się nie zgodzili i jeszcze o tym, że za komuny Polacy przyjeżdżali tu na handel. Przymiotnik "rumuński" kojarzy się w Polsce źle z mało wiadomej przyczyny. O Rumunach opowiada się prześmiewcze żarty, jak to umierają z głodu czy kradną.
Dla mnie Rumunia oznaczała nie tylko ojczyznę drogiej mi osoby, ale również kraj bałański. Po odkryciu uroków tego zakątka Europy podczas AutostopRace do Dubrownika obiecałam sobie, że muszę na Bałkany jak najszybciej wrócić. Wróciłam dużo szybciej niż myślałam (minęły zaledwie 3 miesiące), dlatego byłam bardzo podekscytowana, ponieważ nie spodziewałam się niczego, może jedynie prawdopodobnego szoku po wycackanych Włoszech.
Rumunia okazała się być moim drugim domem, toteż znowu sobie obiecałam. Tym razem, że muszę tu kiedyś wrócić :)

1. Architektura
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to ilość architektury cesarskiej. Rumunia przez 9 wieków pozostawała pod wpływami Węgier lub Austro – Węgier z przerwami na zwierzchnictwo Turków, dlatego budynki w centrum wciąż przypominają tamte czasy. Sporo tu też komunistycznej architektury powtykanej z takim samym brakiem gustu jak w Polsce pomiędzy piękne klasycystyczne kamienice.
Kolejną kwestią jest ilość zieleni. Mimo iż liczba parków nie jest szczególnie wysoka, to stolica Rumunii odznacza się bardzo szerokimi ulicami i bulwarami, wzdłuż których zasadzono długie pasy drzew i krzewów. Daje to poczucie dużej przestrzeni oraz ochłodę w upalne dni.
W mieszkaniach normą jest klimatyzacja.

2. Ruch uliczny
Piesi są dosyć odważni – nie rozglądając się wokół, przechodzą nie tylko przez środek ulicy, ale nawet drogi krajowej! Ogromne wrażenie wywarła nam nie kultura kierowców – zero trąbienia, wyprzedzania na trzeciego czy piractwa drogowego. Dużo jeździłyśmy samochodem przez te 4 dni, więc myślę, że ta generalizacja jest zgodna z prawdą:)

3. Ludzie
Rumuni to nie Słowianie, ale są do nas podobni, choć bardziej do tych Polaków z południa Polski. Pojawiają się tam blondyni, lecz większość ma ciemnobrązowe lub prawie czarne włosy, cerę śniadą lub taką zdrową, ciemniejszą i ma ok. 178 cm (panowie) – 165 cm (panie) wzrostu. Ubierają się podobnie do nas, też popularne są dżinsy. Mile zaskoczył mnie fakt, iż mnóstwo ludzi (nie tylko młodych!), który spotkałam, znało angielski, łącznie z przechodniami, na których niechcący wpadłam ;) Jednakże zdecydowana większość mówi po francusku, ponieważ to główny język obcy nauczany od wieków w szkołach. Zachowanie też jest podobne do naszego, ale ludzie poświęcają zdecydowanie więcej uwagi i czasu osobie, którą spotkają. W Polsce na siłę kreujemy się na zabieganą Europę Zachodnią, tam wciąż ludzie mają nie tylko zegarki, ale również czas, także po to, by wyjaśnić coś przechodniowi. Bukareszt jest wielkości Warszawy, a jednak wydawał mi się być mniej zabiegany i poddający styl ubioru każdego publicznemu osądowi.

Od wielu lat Rumunii emigrują z kraju. Za komuny głównie do Hiszpanii i Włoch (ze względu na język), obecnie do Norwegii. W przyszłym roku swoje granice ma otworzyć dla nich Wielka Brytania.

4. Ceny
Powiedziałabym, że są jak w Polsce – 1 lei = 0,96 zł, jednakże zarobki są duuużo niższe, z tego względu tak jak Hiszpanie głowili się, w jaki sposób możemy przeżyć w Polsce, tak ja zastanawiałam się, jak radę dają Rumuni. Na pewno droższe są alkohol, telefony, samochody, a dużo tańsze mieszkania za sprawą kryzysu, ale o tym będzie innym razem.
No i arbuzy – 60 GROSZY za 1 kg soczystej przyjemności dojrzewającej w rumuńskim słońcu.

5. Rumun a Cygan
To jest temat, który zazwyczaj sprawia, iż moje ciśnienie krwi wzrasta w mgnieniu oka. Większość ludzi uważa, iż to jedno i to samo, a co gorsza, nawet nie chce słuchać, że nie mają racji. Cyganie to grupa etniczna indyjskiego pochodzenia. Zgromadzili się oni w Rumunii, bo tu wyrzucały ich kolejne kraje europejskie. A skąd oni się wzięli w Europie?
Naukowcy uważają, że przodkowie dzisiejszych Romów mogli rozpocząć swą wędrówkę ku zachodowi pomiędzy rokiem 1001, a 1026. Chcieli oni uzyskać wyższy status społeczny walcząc w wojnie dziejącej się na terenie dzisiejszego, znajdującego się blisko granicy z Pakistanem regionu Pendżab, a następnie – wobec porażki Indii – musieli salwować się ucieczką.
Jeszcze nieco ponad 100 lat temu Romowie w swoim ubiorze posiadali elementy charakterystyczne dla klasycznych strojów z Indii.
Obecnie w Rumunii część Cyganów normalnie pracuje, np. sprzedając arbuzy przy drodze, ale większość zamyka się w swoich gettach, żyjąc w odrażającym brudzie na poziomie cywilizacyjnym sprzed 500 lat. Są też obrzydliwie bogaci Cyganie, którzy mieszkają w willach ociekających złotem. Narodowa zagadka to skąd oni wzięli na to pieniądze.

6. Jedzenie
Bazuje na warzywach dyniowatych - cukinia, bakłażan, dynia, arbuz (tak arbuz to warzywo ;) ) oraz wieprzowinie i rybach jeziornych. Je się też dużo kukurydzy, głównie jako polenta - mąka kukurydziania zmieszana z wodą, serwowana do obiadu zamiast naszych ziemniaków.
Głównym posiłkiem jest obiad około godziny 13.
Najpopularniejszym alkohol to oczywiście wino.
Generalnie jedzenie w Rumunii jest mało przetworzone i bardzo smaczne z uwagi na ilość słońca, którą otrzymują rośliny :)

7. Język
Rumuński należy do grupy języków romańskich razem z hiszpańskim czy francuskim, lecz najbardziej przypomina on... włoski. Do tego stopnia, że po 2 dniach byłam w stanie rozumieć to, co mówią ludzie, ponieważ mnóstwo słów było albo z grupy romańskiej, albo słowiańskiej :) Język rumuński poza koniugacjami posiada też deklinacje (jak języki słowiańskie), wiele słów jest podobnych do naszych, lecz mimo to przynależy on do grupy romańskiej.
W Rumunii dla aż 7% ludności ojczystym językiem jest węgierski. Prowadzi to do konfliktów na tle etnicznym i dążeń niepodległościowych północno - zachodnich regionów.


********************
INFORMACJE PRAKTYCZNE

Czas w Rumunii to +2 GMT, czyli jest godzinę później niż w Polsce.
1 lei = 0,96 zł, ceny mniej więcej te same
Z lotniska do centrum kursują autobusy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (11)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2013-09-03 16:54
Uwielbiam Twoje wpisy!
Wszystko co najwazniejsze i interesujące podane w pigułce.
 
mirka66
mirka66 - 2013-09-03 18:09
Super informacje.
 
robert64
robert64 - 2013-09-03 21:06
przed chwilą zrobiłem podobne podsumowanie, teraz mamy dużo informacji o Rumunii, a przed wyjazdem tyle co kot napłakał...
pozdrawiam!
 
marianka
marianka - 2013-09-03 21:59
Rumuni to nie Słowianie!!
 
EDMUND
EDMUND - 2013-09-04 06:48
OPIS I INFORMACJE SUPER!!!
 
EDMUND
EDMUND - 2013-09-04 06:49
MARIANKA MA RACJE!!RUMUNI TO NIE SLOWIANIE!!!
 
tealover
tealover - 2013-09-04 09:08
aaaaaaaaaa, już poprawiam!! (myślałam, że należymy do 1 grupy!)
 
Wojtek
Wojtek - 2016-03-27 21:31
Rumuni TO SŁOWIANIE tak jak Bułgarzy oraz ... Węgrzy. Poszukajcie prawdy sami. Zatracili swoje języki ale to wszystko słowiańskie plemiona.
Taka jest prawda - szukajcie a znajdziecie.
 
 
tealover
Dominika
zwiedziła 14% świata (28 państw)
Zasoby: 337 wpisów337 907 komentarzy907 2355 zdjęć2355 14 plików multimedialnych14
 
Moje podróżewięcej
25.12.2015 - 31.12.2015
 
 
25.03.2015 - 01.04.2015