Geoblog.pl    tealover    Podróże    Włochy - Rumunia - Budapeszt    Znowu to samo
Zwiń mapę
2013
10
sie

Znowu to samo

 
Polska
Polska, Poznań
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Był gorący lipcowy poranek, jakoś zaraz na początku miesiąca. Wstałam, ubrałam się, zjadłam śniadanie, usiadłam przed laptopem, zaczęłam pracować... i poczułam, że coś jest nie tak. Tak jakby coś w środku próbowało się wyrwać, ale nie mogło, przez co niedawało mi spokoju.

-Dziwne - pomyślałam. Czułam się zdrowa, sytuacja życiowa też raczej spokojna. - Mam pracę, co jeść, bieżącą wodę i prawdziwą pościel z pierza, więc czego chcieć więcej?

Ale coś było wybitnie nie tak, bo serce biło mi szybciej, a ramiona wydały mi się nienaturalnie ciężkie. Mimochodem zerknęłam na jedną z zakładek w mojej przeglądarce... traf chciał, że padło akurat na Mleczne Podróże. W mig pojęłam, o co tu chodzi.

Odkąd zaczęłam pracować, poniekąd wmawiałam sobie, że na razie koniec z wyjazdami, bo przecież nie dostanę urlopu, bo czas myśleć o stabilizacji itd, itp. Właściwie chyba po to, by wybić sobie z głowy plany gigantycznych podróży, które gdzieś tam we mnie drzemią. Ale udało się pojechać stopem do Chorwacji na majówkę, więc myślałam, że już mi trochę przejdzie...

Nic z tego. Moja dusza podróżnika znowu chciała się wyrwać. Znowu to samo... Natychmiast włączyłam Mleczne Podróże i zaczęłam przewijać kolejno chyba z 15 stron, szukając dobrej promocji. Pod uwagę brałam wszystko, najbardziej miesięczny wyjazd i gdzieś daleko. Skoro i tak pracuję zdalnie, to dlaczego nie z innego kraju? Chętnie pomieszkałabym gdzieś i 2 miesiące, ale ślub Moniki i Krzysia we wrześniu sprawił, iż w grę wchodził tylko sierpień. Niestety jest to szczyt sezonu, więc wszelkie loty poza Europę były daleko poza moim zasięgiem.
Tydzień wcześniej dostałam paczkę z Włoch od mojej przyjaciółki z chyba 7. zaproszeniem mnie do niej. Pomyślałam sobie, że właściwie dlaczego nie? :) Od 2 lat trochę gości zza granicy się u mnie przewinęło. Polska nadal uchodzi za dziki i jednoczeście cywilizowany kraj. Intryguje to większość moich znajomych, więc chętnie mnie odwiedzają, a ja chętnie pokazuję im, że w Polsce nie żyją niedźwiedzie polarne, nie pijemy wódki do obiadu, mamy internet i najcudowniejszą pod słońcem przyrodę. Zatem nadszedł czas, bym i ja do kogoś poleciała :)
Loty do Mediolanu oscylowały wokół 100 zł, więc akurat! Dogadałyśmy z Giulią terminy i stało się! Kupiłam bilet Łódź - Bergamo, umierając z ekscytacji. Raz, że wreszcie polecę do wymarzonych Włoch, dwa, że zobaczę moich przyjaciół z Erasmusa. W okolicach Bergamo mieszka moich 3 kochanych Włochów, po 1,5 roku spotkam ich ponownie :) No i trzy - wahałam się, którym językiem zająć się w wakacje - włoskim czy hiszpańskim. Problem rozwiązał się sam :D Stąd od ponad miesiąca prawie dzień w dzień się uczę, by jak najwięcej wycisnąć z tego wyjazdu. Od dawna marzyły mi się pogawędki z włoskimi babciami, w których zdradzą mi swoje genialne przepisy!

Skoro już będę w Bergamo, a wiadomo, że to stolica tanich lotów, to może by polecieć gdzieś jeszcze?
Opcje sprawdziłam chyba wszystkie, wybrałam Bukareszt. Mam tam inną bardzo bliską mi koleżankę, której nie widziałam już 2 lata. Loty z Polski do Rumunii opiewają na kwotę 700-800 zł, więc mimo jej serdecznych zaproszeń, nie planowałam w najblizszej przyszłości się tam pojawić. Skoro już jednak trafiła się sposobność, to postanowiłam ją wykorzystać, tym bardziej, że Bałkany zrobiły na mnie ogromne wrażenie :) Zatem stało się po raz drugi! Kupiłam lot Wenecja - Bukareszt, aby mieć powód do odwiedzenia tego wyjątkowego włoskiego miasta. No i przyznaję się, że dokupiłam bagaż rejestrowany, by przywieźć sobie z Włoch oliwę, wino i jakieś sery... ;)

Mając te 2 bilety poczęłam rozmyślanie, jak tu wrócić do Polski :D Bezposredni samolot odpadał. Znajomy Rumun polecił mi loty przez Rzym, ale oznaczałoby to podwójną opłatę za ten dodatkowy bagaż... tak się szczęśliwie złożyło, że akurat inny kolega, Łukasz, jedzie do Rumunii w góry, więc podsunął mi pomysł pociągu. Idealnie! Będę mogła jeszcze dokupić sobie skarbów w Bukareszcie! Tak dobrałam połączenia, że mam 12-godzinną przerwę w Budapeszcie, ale tam już nikogo nie odwiedzam :P

Jakoś na początku roku, pijąc herbatę z Beatką we Wrocławiu, pomyślałam, że świetnie byłoby odwiedzać co roku 2 stolice, ale że pewnie mi się to nie uda, bo niby dokąd dam radę pojechać. Proszę! Jak to życie lubi nas zaskakiwać :)

**************************************
INFORMACJE PRAKTYCZNE

Łódź - Bergamo - 97 zł - Ryannair
Venezia - Bucarest - 120 zł - Wizzair. Koszt dodatkowego bagażu to 80 zł (uzależniony od długości trwania lotu). Wizzair zmienił rozmiary bagażu podręcznego!
Bukareszt - Budapeszt (pociąg) - 27€ - ok. 11 godzin, kursuje 3 razy dziennie
Budapeszt - Warszawa (pociąg) - dostępne promocyjne bilety po 29 €, kuszetki po 39 €, ok. 11 godzin, kursuje 3 razy dziennie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
dreamistru
dreamistru - 2013-08-09 12:27
I super, tak powinno być! :) Ta podróżnicza bestia i we mnie tkwi.. Samej mi się marzy zwiedzenie paru miejsc w Europie, ale wybór zawsze pada na dłuższy urlop w wakacje zamiast paru mniejszych i bliższych. Udanej podróży Ci życzę i przede wszystkim bezpiecznej!
 
Ozi
Ozi - 2013-08-12 09:46
Także tego..
 
EDMUND
EDMUND - 2013-08-13 07:17
Z TWOJA ENERGIA,POMYSLOWOSCIA I ZARADNOSCIA NIE POWINNAS ZBYT DLUGO SIEDZIEC W DOMU!!!WSZYSTKIEGO DOBREGO,POZDRAWIAM!!!
 
marianka
marianka - 2013-08-14 00:05
Wygląda obiecująco;)
 
zuzkakom
zuzkakom - 2013-09-04 14:36
Ooo, nowy blog! super! u mnie praca tymczasowo uśpiła chęć podróżowania, to sobie chociaż poczytam :)
 
 
tealover
Dominika
zwiedziła 14% świata (28 państw)
Zasoby: 337 wpisów337 907 komentarzy907 2355 zdjęć2355 14 plików multimedialnych14
 
Moje podróżewięcej
25.12.2015 - 31.12.2015
 
 
25.03.2015 - 01.04.2015